Kuchnia dla malucha

Etap „gotowania” pojawił się u Majki bardzo wcześnie. 🙂 W wieku 13 miesięcy podawała misiom zupę z klocków. Gotowała we wszystkim co było pod ręką, a łyżką był nawet jej grzebyk. Na pierwsze urodziny dostała od dziadków małą kuchenkę na baterie, trochę na wyrost, bo dla dzieci od 2/3 życia. No cóż… Majka miała na ten temat inne zdanie. Kuchenka w użyciu, a na kuchence… klocki. Jako organizatorka i główny zabawkowy inwestor w naszym domu, postanowiłam zakupić komplet garnków, żeby Szkrab nie myślał, że wszystko jedno w czym zupę podaje. 🙂 Uwielbiam drewniane zabawki, więc właśnie drewniane garnki pojawiły się w naszym domu. Oprócz tego były jeszcze dwa argumenty. Plastik był wciąż dla Majki do „zjedzenia”, a na hałas stukania metalowymi garami nie mam już siły, szczególnie po Dinozaurze Ząbku na baterie, który dostała na gwiazdkę od chrzestnego (chrzestny jeszcze żyje). Tak czy owak polecam Pana Ząbka 😉 😛  Garnki przyszły (jak zawsze zakupy przez internet ratują mi życie), a ja myślałam, że nadszedł czas tłumaczenia małej wszelkich tajników mieszania, przykrywania i pieczenia. STOP. Okazało się, że podglądanie mamy i babci w kuchni ma opanowane do perfekcji, tak więc żadne  z drewnianych akcesoriów nie miało przed nią tajemnic. Garnki lądowały jeden za drugim na kuchence, a ja zrozumiałam, że metalowe garnki to nie jedyne źródło hałasu, kuchenka też daje czadu 😀 No nic, pozostało tylko pochłaniać kolejne „zupy” Majki, która bardziej woli karmić mnie niż swoje misie, bo w porównaniu do mnie one nie mówią „mniam mniam”. Dobrze, że nie grozi mi z tego tytułu żadna nadwaga, bo częstotliwość posiłków, może lekko przytłoczyć 🙂

Jako trzeźwo myśląca mama półtorarocznej dziewczynki, potrafię ocenić, na co Maja jest już gotowa, a na co jeszcze powinna poczekać. Po ostatniej wpadce lizania rączki maczanej w wodzie wypływającej z przydomowej rynny, piaskownica na razie przechodzi do sfery marzeń 😀 Takie samo zdanie mam o dużej kuchni. Myślę, że to zakup, którego Maja jeszcze nie doceni i nie zrozumie. Ale to nie zmienia faktu, że wygodniej jest dla niej, odkąd ma stałe miejsce na przyrządzanie swoich „potraw”. Przede wszystkim zależało mi, żeby przestała bawić się na podłodze i żeby wszystko odbyło się jak najmniejszym kosztem. Dlatego chcę Wam teraz przedstawić naszą nową taboretową kuchnię. Materiały: taboret babci, karton po butach, papier do pakowania prezentów. Moja mama ma stary, drewniany taboret, który już rok temu pomalowała na zielono. Siedzenie obkleiłam kolorowym papierem do pakowania prezentów (różowy w groszki). Pod siedzeniem między nogami stołka znajdują się deseczki rozporowe. Dwie z nich owinęłam sztywnym kartonem tak, by powstała dodatkowa półeczka, a następnie obkleiłam ją zielonym papierem. Oj poczułam się trochę jak za czasów szkolnych 🙂 Chciałam, żeby było praktycznie i kolorowo, a Majka zaakceptowała mój nowy twór, więc wszystko na plus 🙂 Bądźcie łaskawi dla mojego pierwszego mebla w domu 😛

kuchnia/taboret – handmade

kuchenka na baterie – Allegro

drewniane garnki – Allegro

koszyk z zakupami – Ikea

krzesełko – Bambooko

torebka aparat – Mr Puffini

 

 

Karton pobudza wyobraźnię

Kiedy dziecko wkracza w kolejny etap rozwoju, naturalnie wyrasta z niektórych zabawek. Często pojawia się wtedy potrzeba zakupu nowych, odpowiednich dla danej grupy wiekowej. Szukamy wtedy gotowych rozwiązań, które mają pomóc rozwinąć konkretne umiejętności naszego malca. Ale czy gotowe rozwiązania rozwijają również jego kreatywność i wyobraźnię? Coraz większą popularność zdobywają zabawki, w których dziecko musi wykonać coś samodzielnie, skleić, ułożyć, pokolorować i wcale mnie to nie dziwi.

Jedną z bardzo ciekawych propozycji są domki i wszelkie inne konstrukcje z kartonu przeznaczone dla dzieci powyżej trzeciego roku życia. Pewnie niektórzy z Was znają je z półek znanych supermarketów, bo wiele z nich miało je w sprzedaży przy okazji promocji dedykowanych dzieciom. Obecnie można je kupić również w kilku sklepach internetowych. Domki, zamki, igloo, samoloty i inne pojazdy, a wszystko do samodzielnego złożenia, kolorowania i naklejania. Inspirują, pobudzają wyobraźnię. Wspaniały pomysł na wspólną zabawę z dziećmi. Oferta jest na tyle bogata, że możemy śmiało wybierać w wielu rozmiarach i wzorach. Oto zbiór najciekawszych propozycji. Po kliknięciu w obrazek zostaniecie przeniesieni na stronę sklepu oferującego dany produkt. 🙂

Rodzinnego weekendu!

Magda

 

 

 

 

 

 

Drewniana skrzynia na zabawki

Zabawki, zabawki… wszędzie zabawki. Też tak macie?  Misie w naszym łóżku, klocki pod komodą, grzechotka wciśnięta w kanapę. Są wszędzie! Osaczyły Nas w całym domu. Wiedziałam, że będzie ich dużo, ale sądziłam, że da się to jakoś kontrolować, ale gdy się doda do własnych, w miarę kontrolowanych zakupów, prezenty z różnych okazji od kochanych dziadków i niezawodnych cioć i wujków, to można zacząć starać się o rekord w Księdze Guinessa. O ile Majkę cieszy ten stan rzeczy i uważa, że wszystko powinno leżeć na podłodze, o tyle ja postanowiłam coś z tym zrobić. Dotychczasowe rozwiązania z użyciem niewielkich koszyków przestały mieć jakikolwiek sens, odkąd koszyki giną w morzu maskotek. Szczerze mówiąc sama nie wiem, jakie rozwiązanie będzie najlepsze, dlatego postanowiłam zrobić przegląd wszystkich możliwych opcji. Zaczynam od drewnianych skrzynek na zabawki. 🙂 Są pojemne, trwałe, często z wieczkiem, które chroni zabawki przed kurzem lub kółkami, które umożliwiają łatwe przesuwanie pojemnika z miejscem na miejsce. W wielu sklepach można osobiście wybrać kolor i grafikę, więc łatwo dopasujemy nowy mebel do pokoju naszego dziecka. Wybrałam dla Was 5 moim zdaniem najlepszych skrzyni na zabawki, zarówno pod względem jakości wykonania, jak również pięknego wzornictwa. Myślę, że wybrane propozycje, mają szanse zdobyć również Wasze uznanie 🙂 No to zaczynamy!

 

Top 5 drewnianych skrzyni na zabawki

  1. WILD ONE

Przepięknie wykonane skrzynki ze sklejki sosnowej. Można wybierać wśród wielu wzorów i kolorów. Moje serce skradły skrzynki Goodnight, Circus zebra i Reading 🙂 Ale na stronie sklepu, jeśli dobrze policzyłam, macie 28 projektów do wyboru.  Wymiary : 45/32/25

2. WOODEN STORY

Prosta, minimalistyczna skrzynka z litego drewna na kółkach. Skrzynka ekologiczna z ozdobnym, oryginalnym napisem. Do wyboru skrzynka pełna i ze szczeblami. Wymiary: 40/40/32

 

3. NOBOBOBO

Urocze skrzynie wykonane z ręcznie lakierowanej sklejki brzozowej na kółkach. Wymiary : 45,5/36/36

4. GOT ME

Skrzynie marki Bloomingville w naturalnej kolorystyce. skrzynie osadzone na wygodnych kółkach. Kilka naprawdę oryginalnych i uroczych grafik do wyboru. Wymiary : 45/60/40

 

 

5. TIMOORE

Skrzynie Timoore z kolekcji Elle to coś dla osób, które szukają mebli wielofunkcyjnych. Duży pojemnik, który może służyć do przechowywania nie tylko dziecięcych zabawek. Posiada wieko chroniące przed kurzem, które zostało obite materiałem i przekształcone w siedzisko. Dwa kolory nóg do wyboru i jak twierdzi producent „możliwość wyboru spośród wielu tapicerowanych opcji siedziska”, co jest kolejnym plusem. Wymiary : 45/80/44

Spodobał Wam się wpis? Chcielibyście przeczytać na blogu więcej postów na temat inspiracji do dziecięcego pokoju? Będzie mi miło jeśli udostępnicie wpis na Facebooku 🙂

Pozdrawiam serdecznie!

Magda